| Wigilia Paschalna - „Święto wszystkich świąt” |
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| środa, 27 marca 2013 09:24 |
|
Redakcja V.A.D
Dla wszystkich – pasterzy i wiernych – noc paschalna powinna odzyskać swoją niepowtarzalną wagę w roku liturgicznym, do tego stopnia, by rzeczywiście stała się świętem wszystkich świąt”.
Rozpocznę to rozważanie od postawienia ważnego pytania: Która z celebracji wielkanocnych jest najważniejsza? Która z nich stanowi centrum, oś, do której wszystkie inne celebracje są „zamocowane”? Która celebracja wielkanocna jest źródłem, z którego biorą początek wszystkie inne celebracje liturgiczne Kościoła? Spróbujmy odpowiedzieć biorąc pod uwagę praktykę duszpasterską w naszych parafiach. Otóż najwięcej wiernych (niektórzy z nich od lat przychodzą tylko wtedy do Kościoła) uczestniczy w porannej mszy św. w Niedzielę Wielkanocną zwaną tradycyjnie „Rezurekcją”. Tak też myślimy, że kulminacją Świąt Wielkiej Nocy jest Dzień Zmartwychwstania Pańskiego. Tymczasem w zdaniu tym mamy zawartą sprzeczność wynikającą z samych już nazw: Wielka – noc, święta Wielkiej Nocy i Dzień Zmartwychwstania Pańskiego. Nazwa własna świąt wskazuje na NOC, tymczasem praktycznie świętujemy DZIEŃ. O jaką NOC chodzi? Pytanie retoryczne, ale świadomie je stawiam, żeby pośród dużej różnorodności celebracji tego okresu znaleźć tę JEDNĄ. Jedyną liturgią, która w tym okresie rozpoczyna się w NOCY jest Wigilia Paschalna! Podkreślam to celowo: nie Triduum Paschalne (którego ważność coraz bardziej dostrzegamy w praktyce duszpasterskiej) ale Wigilia Paschalna, która jest szczytem tych Trzech Dni jest źródłem wszelkiej działalności liturgicznej; nie Niedziela Zmartwychwstania i pozostałe dni Oktawy, ale Wigilia Paschalna jest źródłem, centrum, osią życia Kościoła, ponieważ tu rodzi się życie Kościoła – święta liturgia. Wigilia Paschalna to celebracja liturgiczna, w której uobecnia się dla nas cała historia zbawienia aż do jej finalnego momentu jakim jest śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, to liturgia, która najbardziej, w pełni znaków liturgicznych uobecnia i proklamuje wydarzenia paschalne.
Prostą ilustracją miejsca Wigilii Paschalnej w przeżywaniu okresu wielkanocnego może być uroczystość zaślubin i WESELE. Każdy z nas był na ślubie i weselu, które najczęściej trwa całą NOC, następnego zaś dnia goście weselni zwyczajowo zapraszani są na „poprawiny”.
Na koniec jeszcze jedna sugestia. Kiedy myślimy o wadze celebracji wielkanocnych być może myli nas samo słowo wigilia. W tradycji polskiej słowo wigilia kojarzy się najbardziej ze Świętami Bożego Narodzenia, z liturgią domową przy stole rodzinnym, która rozpoczyna świętowanie, wprowadza w Święta. Tak więc słowo wigilia znaczyłoby coś wstępnego, czuwanie, które przygotowuje do UROCZYSTOŚCI. Tymczasem Wigilia Paschalna jest czuwaniem, które samo w sobie jest UROCZYSTOŚCIĄ.
Parafia w Kazimierzu Dolnym przez ładnych parę lat cierpliwie katechizowała swoich wiernych, co roku wprowadzając nowe elementy do celebracji Wigilii Paschalnej. Dziś rozpoczyna się ona o 22.00 i trwa do 3.00 rano. Jest 9 czytań z komentarzami, bogactwo znaków. Na początku były dwie procesje rezurekcyjne, ta w nocy na zakończenie Wigilii Paschalnej i ta tradycyjna rozpoczynająca poranną mszę św. w Niedzielę Zmartwychwstania. W tym roku będzie tylko ta „nocna”. W Wigilii Paschalnej uczestniczy dziś bardzo dużo ludzi, wiele osób przyjeżdża spoza parafii. Wytwarza się nowa tradycja wyrastająca z soborowej Konstytucji o Liturgii.
Chyba warto zdobyć się na spory w końcu wysiłek, także organizacyjny, bo trzeba np. przygotować dużo krzeseł, żeby każdy mógł siedzieć, czy porozumieć się z władzami miasta (jak jest dziś w Kazimierzu), żeby wygasić na czas liturgii światła latarnie miejskie. Warto iść głęboko, do korzeni naszej wiary i tam je wzmacniać. Wigilia Paschalna ma taką moc katechetyczną, bo daje przeżycie misterium naszej wiary, daje to, czego często nie da się wyrazić słowami. W przeciwnym razie wiara nasza będzie coraz bardziej powierzchowna, coraz mniej zrozumiała. Współczesny człowiek tak bardzo potrzebuje wiedzieć, rozumieć, tak trudno jest mu coś przyjmować „na wiarę”. Zresztą zawsze tak było: dostojny Teofil z Ewangelii św. Łukasza też musiał się przekonać o „całkowitej pewności nauk, których mu udzielono” (por. Łk 1, 1-4).
Polecam do refleksji tekst bp. Wacława Świerzawskiego, który jest głębokim, teologicznym opracowaniem istoty Wigilii Paschalnej w Noc Zmartwychwstania (w załączniku, bądź na stronie Komisji ds. Kultu Bożego i Sakramentów Episkopatu Polski).
AUTOR: Ks. Robert Muszyński, dyrektor Szkoły Formacji Duchowej w Archidiecezji Lubelskiej
ŹRÓDŁO: |