| Rozważanie na 18.03.2016 |
|
| Wpisany przez Beata |
| piątek, 18 marca 2016 05:46 |
|
Jr 20, 10-13; Ps 18 (17), 2a-3. 4-6a. 7 (R.: por. 7); J 6, 63b. 68b; J 10, 31-42
Jezus jest dobrym, doskonałym pasterzem ludu Izraelskiego. Za Nim idą owce i słuchają Jego głosu. Już nikt ich nie powstrzyma. Jezus ponownie jest w Jerozolimie i na pytanie czy jest Mesjaszem, Synem Boga odpowiada, że już wcześniej to potwierdził, ale oni nie uwierzyli, bo są owcami dotychczasowych pasterzy. Ci, którzy uwierzyli kiedy mówi do nich, że: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy", oni rozumieją. Oni odkryli w Nim Boga, rozradowali się, bo okazał się ich Zbawicielem.
Ci, którzy nie uwierzyli, że On jest Mesjaszem i Bogiem, ponownie chcieli Go ukamieniować. Swoją wrogość okazywali nie tylko Jezusowi, ale i innym ludziom, chcąc ich odciągnąć od Jezusa tak, jak wilk uprowadza i rozprasza owce. Mówili: Ma złego ducha i traci rozum. Po co Go słuchacie?” Są gotowi uznać, że potomkowie Abrahama mogą zostać nazwani bogami i wszyscy - Synami Najwyższego, jak mówi Pismo. A nie chcą uznać tego tytułu w odniesieniu do Jezusa, którego przymioty boskie potwierdził Ojciec, Bóg, na ich oczach.
Uczniowie poszli za Nim z Jerozolimy za Jordan, jak Jego owce. Potwierdzili, że świadectwo Jana o Jezusie jest w pełni prawdziwe: "Niewidomi wzrok odzyskują, a niewładni w nogach chodzą; trędowaci doznają oczyszczenia, a głusi słyszą; umarli powstają, a ubodzy otrzymują ewangelię."
|