| Komentarz na niedzielę 12.10.2014 |
|
| Wpisany przez Beata |
| sobota, 11 października 2014 22:20 |
|
Mt 22, 1-14
Bóg mnie zaprosił na ucztę, dlatego Syn Boży przyszedł na świat i nieustannie głosi nam swoje Słowo. Dla całkowitego zjednoczenia z każdym z nas, umarł na krzyżu. Kiedy z Apostołami zasiadł przy uczcie Ostatniej Wieczerzy, uświadomił im więź miłości. Naszym największym skarbem jest Dobra Nowina. Człowiek jest po to stworzony, powołany, aby tę więź z Bogiem nieustannie umacniał, by jej nic nie przemogło, aby przeszła próbę śmierci i okazała się więzią na wieczność.
Dzisiaj jesteśmy w samej głębi tego zaproszenia. Sala biesiadna i my. Jezus przychodzi i przypatruje się każdemu z nas, tak jak mówi o tym w przypowieści. Przypatruje się, kim jestem i jaką mam szatę. Chodzi Mu o nasze ludzkie wyposażenie, o kształt wnętrza. Czy przyodziawszy się na chrzcie świętym w Jezusa Chrystusa, wciąż mam na sobie tę szatę? Czy jej nie straciłem? Czy ta szata jest coraz piękniejsza? Czy ona mnie coraz piękniej przyobleka z racji tego, że codziennie z Chrystusem buduję więź. Że co niedzielę czy święto przychodzę tutaj i odpowiadam Chrystusowi na Jego zaproszenie?
Chrystus przychodzi i patrzy. Dobrze, że jestem tutaj, ale co na sobie mam. Jak jestem ubrany? Powiedzielibyśmy – w łaskę uświęcającą, ale trzeba patrzeć o wiele głębiej. Czy jestem odziany w te wszystkie czyny, które znaczą życie chrześcijańskie, charakteryzują człowieka, który odpowiada na Jezusowe zaproszenie, który pragnie być coraz bliżej Niego.
|
| Poprawiony: sobota, 11 października 2014 22:20 |