| Piątkowa Msza papieska: Bóg kocha i zawsze na nasz czeka |
|
| Wpisany przez Beata |
| piątek, 28 marca 2014 19:15 |
|
Franciszek przypomniał w tym kontekście przypowieść o synu marnotrawnym. Jego powrót był każdego dnia wyczekiwany przez ojca. A gdy ta chwila nadeszła, ojciec sam wychodzi mu naprzeciw i rzuca się mu na szyję, nie dając mu dokończyć słów skruchy.
„To jest nasz Ojciec, Bóg, który na nas czeka. Zawsze – kontynuował Papież. – Ktoś powie: «Ależ ja mam tyle grzechów, że nie wiem, czy się ucieszy». Odpowiem: «Spróbuj! Jeśli chcesz poznać łagodność tego Ojca, idź do niego i spróbuj. Potem mi opowiesz». Bóg na nas czeka i nam także przebacza. To Bóg miłosierdzia: nie ustaje w przebaczaniu. To raczej my ustajemy w proszeniu o przebaczenie, ale On nie. Siedemdziesiąt siedem razy: zawsze naprzód z przebaczeniem. Tak z punktu widzenia przedsiębiorstwa, to bilans jest negatywny. On zawsze traci: traci w bilansie spraw, ale zyskuje w miłości”.
Jak zaznaczył Ojciec Święty, dzieje się tak, ponieważ Bóg jest pierwszym, który wypełnia własne przykazanie miłości. On kocha, bo nic innego nie umie robić. Znakiem tej miłości były tak liczne uzdrowienia dokonywane przez Jezusa. Podobnych cudów Bóg dokonuje z nami, gdy zdecydujemy się wstać i pójść do Niego po przebaczenie. Wtedy wyprawi nam wielką ucztę, nie jak ów bogacz, u którego drzwi dogorywał ubogi Łazarz, ale jak miłosierny ojciec cieszący się z powrotu syna marnotrawnego.
„«Rozkwitniesz jak lilia» – to obietnica. «Wyprawię ci ucztę». «Rozwiną się twoje latorośle, będziesz wspaniały jak drzewo oliwne, woń twoja będzie jak woń Libanu». Życie każdego człowieka, każdego mężczyzny i każdej kobiety, którzy odważą się zbliżyć do Pana, odnajdzie radość świętowania Bożego. I tak niech to słowo pomoże nam rozmyślać o naszym Ojcu, który na nas zawsze czeka, zawsze nam przebacza i wyprawia ucztę, gdy wracamy” – zakończył Franciszek.
tc/ rv
źródło: |
| Poprawiony: piątek, 28 marca 2014 20:09 |