| Poranna Msza z Papieżem: wobec cierpienia modlić się trzeba sercem, a nie ideami |
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| czwartek, 06 czerwca 2013 09:07 |
|
Zupełnie inne podejście do życiowego dramatu reprezentują saduceusze z dzisiejszej Ewangelii. Próbują oni wprawić w zakłopotanie Jezusa, podając przypadek kobiety, która za życia została siedmiokrotnie wdową i staje z tym problemem wobec nowego życia po zmartwychwstaniu. „Saduceusze mówili o tej kobiecie, jakby rzecz dotyczyła jakiegoś laboratorium: wszystko jest takie sterylne... – zwrócił uwagę Ojciec Święty. – To był taki kazus moralny. Czy my, kiedy myślimy o ludziach cierpiących, stosujemy takie kategorie, używamy czystych idei, mówiąc: «Jednak w tym przypadku...», «Ten przypadek...»? Czy może myślimy też naszym sercem, ciałem? Nie podoba mi się, gdy mówi się o takich sytuacjach tylko i wyłącznie w sposób akademicki, a nie ludzki, czasem z użyciem statystyk. A przecież w Kościele wielu ludzi jest w takiej sytuacji”. Jak wskazał Papież, naszą odpowiedzią na życiowe dramaty innych powinna być w pierwszym rzędzie modlitwa. „Mamy się za nich modlić – stwierdził Franciszek. – Mają oni wejść do mego serca, powinni stanowić dla mnie niepokój. Przecież to cierpi mój brat, moja siostra. Na tym polega tajemnica świętych obcowania – na prośbie skierowanej do Boga: «Panie, spójrz na niego: on płacze, cierpi!». Trzeba się modlić, pozwólcie, że tak powiem, ciałem: niech nasze ciała się modlą, nie idee. Trzeba modlić się sercem”.
tc/ rv
ŹRÓDŁO: |