| Błogosławiona Józefa Naval Girbes, dziewica -wspomnienie |
|
|
|
| Wpisany przez Beata |
| środa, 05 listopada 2014 22:05 |
|
Józefa była średniego wzrostu i budowy. Jej skóra była jasna i delikatna, a twarz owalna, otoczona brązowymi włosami. Jej oczy przykuwały uwagę, jako wyjątkowo jasne i głęboko patrzące. Uśmiechała się często, ale nikt jej nigdy nie widział śmiejącej się na głos. Ubierała się skromnie i na ogół w ciemne kolory. W wieku lat 18, 4 grudnia 1838 roku, przysięgła Bogu wieczne dziewictwo. W ten sposób jej serce stało się niepodzielne. Później stała się świecką karmelitanką Trzeciego Zakonu.
Jej życie było proste. Poświęciła je modlitwie i pracy ewangelizacyjnej w swojej parafii. We własnym domu otworzyła szkołę, w której uczyła szycia, modlitwy i pracy nad cnotami ewangelicznymi. Była w ten sposób matką duchową wielu dziewcząt, z którymi dzieliła się mądrością i życiem duchowym. Miała łagodne usposobienie, ale w tym samym czasie praktykowała ten rodzaj surowości charakteru, który pozwalał jej efektywnie napominać podopieczne. Mówiła im: "Niech żadna nie traci ufności na widok swych licznych grzechów; nasza ufność nie opiera się na nas samych, lecz na Bogu i Jego miłości miłosiernej, jaką ma dla nas".
Wstąpiła do Stowarzyszenia św. Wincenta a Paulo, które działało na rzecz biednych. Stała się wówczas szczególnie znana z umiejętności godzenia zwaśnionych. Wielką czcią otaczała Maryję Dziewicę, Matkę Jezusa. Pod wieloma względami była typową świętą XIX wieku: jej życie było dojmująco monotonne, dokuczało jej słabe zdrowie. Chroniczne choroby znosiła z ogromną cierpliwością.
Zmarła 24 lutego 1893 r. Została pochowana w swojej parafii, w kościele św. Jakuba w Algemasi. Miała tam opinię świętej, która wychowywała dla swojej parafii dobre matki i porządnych obywateli. Została pochowana w habicie karmelitańskim, w prostej trumnie przyozdobionej białymi wstążkami. Niosło ją czterech najmłodszych uczniów Józefy. Została beatyfikowana przez Jana Pawła II w 1988 roku. W czasie uroczystości papież podkreślał, że realizowała swoje powołanie, jako samotna kobieta w czasach, w których było to szczególnie trudne. Kończąc przemówienie, podsumował życie Józefy Naval Girbes słowami z Pierwszego Listu do Koryntian: "Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby uratować, choć niektórych".
źródło: www.parafia-wierzbnik.pl
|
| Poprawiony: środa, 05 listopada 2014 23:16 |
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 1447 |
![]() | Wczoraj | 2955 |
![]() | Ten tydzień | 4402 |
![]() | Poprzedni tydzień | 38132 |
![]() | Ten miesiąc | 64832 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 177812 |
![]() | Ogólnie | 39253880 |






Józefa urodziła się 11 grudnia 1820 roku w Algemesi w archidiecezji walenckiej (Hiszpania). Było to miasteczko rolnicze liczące 8 tys. mieszkańców, w którym była tylko jedna parafia, jeden zakon dominikański, jeden szpital, kilka centrów edukacyjnych. Ojcem Józefy był Franciszek Naval Carrasco, a matką Józefa Girbes. Miała pięcioro rodzeństwa. Ochrzczono ją w tym samym dniu, w którym się urodziła imonami Maria Józefa, ale bardzo szybko zaczęto ją nazywać tylko Józefą.








