| Narodził się Człowiek dla człowieka |
|
|
|
| Wpisany przez Beata |
| niedziela, 27 grudnia 2015 00:50 |
|
W tą wyjątkową noc zastanawiamy się nad Bożą chwałą ukrytą w ubóstwie Dzieciątka leżącego w żłobie. Odkrywamy tam, bowiem Stworzyciela świata w małym, bezbronnym, niemowlęciu. Przychodzi, jako mała Dziecina zachowując w sobie wielkość swego bóstwa i równocześnie znikomość swego człowieczeństwa. W oczach małego Jezusa kryje się miłość, dobroć i przebaczenie. Jego Serce, pomimo, że jest jeszcze maleńkie, mieści w sobie nieskończone pokłady łaski i miłości. Te małe, dziecinne rączki i nóżki kiedyś przybite będą gwoźdźmi do krzyża i to z miłości do nas, aby odkupić swą męką nas - grzeszników. Wszystko, cały Boży plan, tchnie dobrocią, litością i miłosierdziem.
Aby dobrze zrozumieć tajemnicę Bożego Narodzenia wejdźmy razem z pasterzami do betlejemskiej stajenki, gdzie patrzy na nas przepełniona matczyną miłością i troską Maryja, milczący świadek cudownych narodzin. Wielkie dzieła Boga uobecniają się w ukryciu, w ciszy i pokorze ludzkich serc. Takiej postawy uczy nas Matka Jezusowa. To Ona, Bogarodzica Dziewica, jest naszym „katechizmem”, w którym odnajdujemy sposób, jak zbliżyć się do Boga.
Tak samo jak pasterze, my też tej niezwykłej nocy musimy odczuwać pragnienie przekazywania innym radości spotkania z „Niemowlęciem owiniętym w pieluszki”, w którym objawia się zbawcza moc Wszechmogącego.
Mamy z radością wyruszyć z betlejemskiej groty w dalszą drogę, w nasz świat i opowiadać wszędzie o cudzie, którego byliśmy świadkami. Zastanówmy się, co sprawia, że wciąż wracamy do żłóbka Jezusa? Co sprawia, że w tę świętą Noc o północy wypełniamy kościoły tak, jak nigdy w ciągu roku? Tradycja? Chyba jednak nie. To Miłość Jezusa jednoczy nas wszystkich przy żłóbku oraz nieustający głód miłości.
Nie bójmy się otworzyć na miłość płynącą z Betlejem. W małym Dzieciątku przychodzi Człowiek do człowieka.
Cud Bożego Narodzenia dokonał się po to, aby Bóg był obecny w Hostii. Boża Obecność pragnie wciąż przemieszczać się z ołtarza do ludzkiego serca. Trzeba myśleć o tym, kiedy stajemy w zadumie przed szopką w naszych domach i świątyniach.
autor: Beata Fabiś
|
| Poprawiony: niedziela, 27 grudnia 2015 00:29 |
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 2003 |
![]() | Wczoraj | 3151 |
![]() | Ten tydzień | 18069 |
![]() | Poprzedni tydzień | 38703 |
![]() | Ten miesiąc | 33643 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 118015 |
![]() | Ogólnie | 39044879 |






„Zwiastuję wam radość wielką, dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Jezus Chrystus” – te słowa słyszymy w noc Bożego Narodzenia. To, co wydarzyło się tamtej nocy w Betlejem, stało się równocześnie początkiem wielkiego, cudownego procesu, dokonywanego przez Boga w ludziach.








