| Panie już jestem gotowy otworzyć przed Tobą grób mojego serca…?! |
|
|
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| sobota, 30 marca 2013 02:39 |
|
Coś podobnego dzieje się w naszym sercu, kiedy zostanie ono zranione. Ma to miejsce wtedy, gdy ktoś będzie na przykład straszony udowadniając nam, że jesteśmy mięczakami, tchórzami i nieudacznikami. Gdy czyjeś serce zostaje zranione przez rozwód rodziców, przez ciagłe wypowiadanie raniących nas opinii na temat naszej urody, czy wartości, które wcieliliśmy w nasze życie. I wtedy, wraz z mnóstwem zaszczepionych w nas autooskarżeń – czuję się gorszy niż inni. Czuję się brzydki, wydaje mi się, że nikomu na mnie nie zależy, ze wszystko w swoim życiu robię źle – wszystko wg. wzoru litanii poniżenia a w moim sercu zaczyna gościć tylko czarna wydzielina goryczy i bólu. Serce ropieje brakiem nadziei, złością i nienawiścią. I to wszystko wykorzystuje szatan. Jak jakoś strzykawką serwuje mi narkotyk tej diabelnej czarnej mazi w moje serce, a ja zaczynam już wszystko postrzegać tylko w czarnych kolorach, nie widząc jakiejkolwiek przyszłości ani dla siebie, ani nie dostrzegam światła na kolejny dzień mojej ludzkiej egzystencji.
„Z całego serca Bogu zaufaj, nie polegaj tylko na swoim rozsądku” (Prz 5, 5). Chrześcijanin to człowiek, który wie, ze szatan przez zranienie serca może sprowadzić na nas duchową schizofrenię. Wtedy często w najbliższych nam osobach: w matce, w ojcu, w żonie, w mężu, w rodzeństwie widzimy największych wrogów. Nierzadko natomiast zwracamy nasze serca do tych, którzy tak naprawdę nas nie kochaja, a jedynie bawią się nami, bądź wykorzystają nas i zostawią. Jedynym ratunkiem na to kłamstwo jest tylko Jezus. Nasz lekarz i nasza Światłość. Trzeba przywołać Go i zapytać: Panie, widzisz mojego ojca, widzisz mojego meża, moją żone? Powiedz mi, jaki on, jaka ona jest? I być może Zbawiciel nam powie: Twoja mama bardzo się boi. Ona?! Przecież ciągle krzyczy i się czepia! Właśnie dlatego, że panicznie się lęka. Jezus może powie niejednej żonie: Twój mąż nie umie cię kochać! Ma serce kilkunastoletniego chłopca. Nie widzisz tego? Mądrzy się, popisuje, rani cię, bo tak naprawdę jest wciekły na siebie i wie, ze życie mu nie wychodzi. Mój mąż? On? Przecież mnie zdradził! Pokochał inną kobietę! Nie on nie pokochał innej kobiety, on nikogo nie potrafi kochać. Wiąże się z kimś innym, bo jak chłopiec ciągle potrzebuje nowego zachwytu nad sobą. To jedna z najważniejszych rewelacji, jaką Bóg mówi nam: świat nie jest taki jak widzą go Twoje oczy!
AUTOR: O. Dominik
ŹRÓDŁO: |
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 2708 |
![]() | Wczoraj | 3151 |
![]() | Ten tydzień | 18774 |
![]() | Poprzedni tydzień | 38703 |
![]() | Ten miesiąc | 34348 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 118015 |
![]() | Ogólnie | 39045584 |






Jezus podczas swojej działalności kilkakrotnie uprzedzał Apostolow, że będzie zabity, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie. Podkreślał przy tym: „Powiedziałem Wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie godzina, pamiętali o nich, że ja wam to powiedziałem” (J 16, 4). Kiedy jednak zmartwychwstal stanął pomiedzy uczniami, byli oni tym zatrwożeni, zalęknieni i zdumieni jakby o ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu nigdy przedtem nie słyszeli. Jezus pokazał im rany, pozwalał się dotykać, a oni patrzyli i nie mogli uwierzyć. Co jest powodem takiego otępienia człowieka? Kiedy czytamy dzisiejszą Ewangelię, to trafiamy w niej na słowa: „Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma”. Czyli można mieć rozum pogrążony w ciemności? Ależ tak! Ile to razy Jezus mówił do ludzi, za mają oczy, ale nie widzą, mają uszy, ale nie slyszą. Jak to jest jednak możliwe, by nie widzieć i nie słyszeć czegoś, co jest często – wydawało by się – tak oczywiste? Różne są przyczyny tego, że człowiek nie dostrzega prawdy, która jest w nim i w jego otoczeniu. Odwołajmy się na przykład do takiego porównania: kiedy człowiek głęboko się skaleczy, to często potem, miejsce zranienia zaczyna ropieć. Rana wypełnia się wydzieliną, która ma niekoniecznie miły zapach! 








