Jezu cichy i serca pokornego, uczyń serce nasze według serca Twego ! PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
czwartek, 11 kwietnia 2013 08:59

Miłość zawsze kojarzy się z sercem. Umiłował tak, że «Syna swego Jednorodzonego dał» (J 3, 16). W tym przebitym Sercu znalazł zewnętrzny wyraz ten wymiar miłości, który jest większy od jakiejkolwiek miłości stworzonej. W Nim objawiła się miłość zbawcza i odkupieńcza. Ojciec — jak czytamy — «swego Syna (...) dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne» (por. J 3, 16). I dlatego św. Paweł pisze: «zginam moje kolana przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelkie ojcostwo na niebie i ziemi» (por. Ef 3, 14) — zginam, ażeby wyrazić wdzięczność za objawienie miłości Ojca w odkupieńczej śmierci Syna.

 

Zginam kolana zarazem, ażeby Bóg «według bogactwa swej chwały sprawił w was przez Ducha swego wzmocnienie siły wewnętrznego człowieka» (Ef 3, 16). Bo serce to właśnie «człowiek wewnętrzny». Serce Syna Bożego staje się dla Apostoła źródłem mocy wszystkich ludzkich serc. To wszystko zostało wspaniale oddane w wielu wezwaniach Litanii do Serca Pana Jezusa. Chrystus jest wypełnieniem Bożego planu odkupieńczej miłości. W mocy tego planu człowiek ma przystęp do Boga, nie tylko jako stworzenie do swojego Stwórcy, ale jako dziecko do Ojca. Chrześcijaństwo oznacza nowe stworzenie, nowe życie — życie w Chrystusie, przez którego człowiek może mówić do Ojca: Abba — Ojcze mój, Ojcze nasz.

 

 

Znakiem miłości jest serce – a znakiem i wyrazem nieskończonej miłości Boga ku ludziom jest Najświętsze Serca Jezusa. To ze Słowem Bożym istotowo zjednoczone, nieskończonego majestatu Serca Jezusa, w którym mieszka cała pełnia Bóstwa; cierpliwe i wielkiego miłosierdzia Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał; to Serce, o którym sam Jezus powiedział: „Jestem cichy i pokorny Sercem” – to Boskie i Ludzkie Serce Pana Jezusa dzisiaj czcimy i prosimy najgoręcej, byśmy je kochali – kochali coraz więcej!

  

 

Jakże więc aktualnie zabrzmiały słowa, które Chrystus Pan skierował do nas w dzisiejszej Ewangelii mszalnej: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie Moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”. Czyż te słowa nie są tak bardzo nam potrzebnym duchowym balsamem? Jakże wielką i niepowetowaną stratą byłoby dla nas, gdybyśmy ograniczyli się do ich wysłuchania a nie starali się ich zapamiętać!? Albo – gdybyśmy je wprawdzie zapamiętali, ale nie starali się rzetelnie spełnić tego, do czego Pan Jezus nas zaprasza! Jest bowiem w tych słowach Jego zaproszenie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście”. Jest podany cel tego zaproszenia: „Ja was pokrzepię” oraz „znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”. Ale są też dwa zdania: „Weźmijcie jarzmo moje na siebie” oraz „uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem”. Jarzmem i to słodkim są dwa przykazania miłości, które są streszczeniem wszystkiego, czego Bóg w swej Mądrości od nas wymaga. Natomiast uczyć się od Jezusa mamy dwóch cnót: cichości i pokory serca, dzięki którym uczniowie Chrystusa potrafią jak ich Mistrz zawsze czynić to, co się Jego i naszemu Ojcu podoba. Ponieważ zaś słowa poruszają, a przykłady pociągają, przypomnijmy sobie choćby to, jak cicho i pokornie zachowywał się Pan Jezus podczas niesprawiedliwego sądu nad Nim oraz jak do zdrajcy Judasza odezwał się w Ogrójcu: „Przyjacielu, po co przyszedłeś? Pocałunkiem zdradzasz Syna Człowieczego?” Czegóż jeszcze możemy wymagać od Zbawiciela jako zachęty, byśmy umieli krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować – zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie Jego przedśmiertną modlitwę: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”. Tak, On był cichy i pokorny sercem, dlatego może nas tego uczyć i ma prawo tego od nas wymagać.

 

 

Co Bóg daje, to zadaje, a czego wymaga – w tym pomaga. Dając nam w swym Najświętszym Sercu Źródło łask wszelkich, zadaje nam obowiązek uczenia się od Niego cichości i pokory serca. Wymagając zaś, byśmy na siebie wzięli Jego jarzmo, pomaga nam je nosić przez przykład, jaki nam daje i łaskę, jakiej udziela. Zbliżajmy się więc jak najczęściej do Jezusa i przynośmy Mu owoce Jego nauczania. Starajmy się do środowisk, w których żyjemy, wnosić Boży Pokój, wzajemną życzliwość, wspaniałomyślność, miłosierdzie i przebaczenie. Postanówmy krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych. Niech nasze zamiary będą zawsze uczciwe, a rozmowy – dobrotliwe. Niech nasze żarty nie tylko śmieszą, ale i cieszą – także tych, których dotyczą. Siejmy dobro – i często prośmy: „Jezu cichy i serca pokornego, uczyń serce nasze według serca Twego”!

 

 

AUTOR:  O. Dominik

 

ŹRÓDŁO: