Pokora Maryi PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
piątek, 26 kwietnia 2013 18:50

Bóg stworzył świat z niczego i przez całą historię jego dziejów, realizując swój zbawczy plan wobec człowieka, wybiera najuboższe środki i najmniejszych, najbardziej pokornych ludzi. On potrzebuje takich narzędzi, by poprzez nie mogła się objawiać Jego chwała i wielkość. Chcąc nam ofiarować największy dar, swojego Syna, wybrał  Maryję, najbardziej ogołoconą i pokorną z wszystkich mieszkańców ziemi.

                             
  

Maria od Męki Pańskiej, zgłębiając tę tajemnicę Maryi, pisze: „Maryja została stworzona czystą, żyła i umarła czysta. Widziałam pokorę Najświętszej Dziewicy i wszelką pokorę, która jest prawdą. Lustro nie posiada w sobie obrazu słońca, które odzwierciedla. Stworzony na obraz Boga człowiek odzwierciedla piękno Boga. On nie jest miłością, ale obrazem miłości i zjednoczenia z miłością przez odbicie miłości w sobie. Maryja była najpiękniejszym obrazem Boga, toteż bardziej niż ktokolwiek inny wiedziała, że nic w jej niepokalanej piękności nie było jej własnością. To najlepiej tłumaczy jej pokorę i całkowity brak miłości własnej. Było to konsekwencją jej jasnego spojrzenia na własne piękno. Ona je posiadała, widziała, kochała i przez to samo uznawała, że to piękno brało swoje istnienie z Boga samego. W prawdzie, pięknie, miłości nie ma nigdy nic z nas. To Bóg pozwala, aby z Niego samego spadł do duszy płomień, który napełni ją Bożą pięknością” (NS 66).

                                         

Naśladując pokorę Maryi, musimy jak Ona mieć świadomość, że Bóg nie oczekuje od nas nie wiadomo czego. On chce tylko nas, a nie naszych nadzwyczajnych czynów czy dzieł. A wręcz przeciwnie, posiadanie znaczenia i ludzkiej wielkości stanowi największą przeszkodę, by Bóg mógł się nami posługiwać. Jeżeli czegoś od nas potrzebuje, to nagiej prawdy o nas samych, że jesteśmy niczym sami z siebie. Potrzebuje, byśmy czuli się grzesznikami potrzebującymi zbawienia. Niewypłacalnymi dłużnikami, którym On chce okazywać miłosierdzie. A jeżeli możemy Mu coś ofiarować, to naszą skromność, ukrycie, przejrzystość, małość, niewystarczalność, całkowitą od Niego zależność. On również nie pogardzi prostymi gestami dzielenia się i solidarności z innymi, sympatii, przyjaźni oraz naszą modlitwą i doskonałym żalem za grzechy.

                                         
   

Maryja, będąc najbardziej świadoma ze wszystkich ludzi, jak bardzo jest przez Boga obdarowana: Bożym macierzyństwem, pełnią łask i cnót, darami Ducha Świętego, Bożym pięknem, pełnią modlitwy i mistycznego zjednoczenia z Bogiem mogła wyśpiewać Magnificat. Jak pisze o tym Maria od Męki Pańskiej: „Czułam się przynaglona wziąć na modlitwę, na naszą nowennę Magnificat. Jest on ekstazą miłości na widok Bożych darów, przekonaniem o swojej nicości, a więc prawdziwą pokorą” (NS 37). Śpiewając codziennie Magnificat mamy okazję dziękować Bogu za wielkie rzeczy, które nam czyni. Potrzeba tylko zacząć je widzieć w swoim życiu, widzieć Boże piękno, które jest w nas i przestać grzeszyć przeciw Duchowi Świętemu ciągle zazdroszcząc innym Bożych darów. Nie usprawiedliwia nas fakt, że u innych łatwiej zobaczyć to Boże obdarowanie. Postępując na drodze pokory, szukajmy w sobie prawdy, dobra i piękna, które Bóg złożył w nas w przerastającej nas obfitości i bądźmy wdzięczne.

                                                   

AUTOR :  s. Anna Siudak FMM , Warszawa

 

ŹRÓDŁO:  http://www.fmm.opoka.org.pl