Kult boleści Maryi PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 15 września 2013 12:49

Dzisiaj Kościół obchodzi święto Najświętszej Maryi Panny Bolesnej. Dlatego szczególną uwagę pragniemy dziś skierować na kult Jej boleści.

 

"Via Ad Deum"

 

Tradycja chrześcijańska od początku była przekonana, że Maryja związana więzami macierzyństwa i miłości z Odkupicielem przeżywała wraz z Synem Bożym każde Jego cierpienie i ból. Najbardziej krzyżującym cierpieniem Jej życia była godzina konania Jezusa na krzyżu. Gdy na Golgocie włócznia żołnierza przebiła serce Jezusa, przeszyła też serce Matki tak spełniła się ostatecznie przepowiednia Symeona.

 

 

 

Królowa Męczenników

Dość wczesna Tradycja nadała Maryi tytuł Królowej Męczenników, który wypowiadamy za każdym razem odmawiając Litanię Loretańską. Chociaż Maryja nie przelała krwi za wiarę, to jednak Kościół widział w Niej przewodniczkę wszystkich, którzy oddali swoje życie za Jej Syna.

 

Siedem boleści


Prawdziwe nabożeństwo do Matki Bożej Bolesnej zaczęło się kształtować w XIII w., gdy we Florencji powstał zakon serwitów Służebników Najświętszej Maryi Panny. Zakonnicy ci zajęli się szerzeniem nabożeństwa do Bolesnej Matki.
Nieco później (w II połowie XIII w.) do serwitów dołączyli dominikanie a zwłaszcza bł. Henryk Suzo co zaowocowało rozszerzeniem się kultu do siedmiu boleści Matki Bożej, do których zaliczano:

 

1. Boleść: Proroctwo Symeona

 

2. Boleść: Ucieczkę do Egiptu

 

3. Boleść: Zgubienie Jezusa

 

4. Boleść: Spotkanie z Jezusem na Drodze Krzyżowej

 

5. Boleść: Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa

 

6. Boleść: Zdjęcie Jezusa z krzyża

 

7. Boleść: Złożenie Jezusa do grobu

 

Temat ten w ikonografii przedstawiano na obrazach Maryi z sercem przebitym jednym lub siedmioma mieczami. Owe siedem mieczy w Sercu Maryi, to symbol pełni cierpienia.

 

 

Święto Bolesnej Matki

 

 

Z czasem kult Siedmiu Boleści Maryi uzyskał własne święto. Po raz pierwszy pojawiło się ono pod tytułem Wspomnienie boleści i cierpienia Najśw. Maryi Panny w 1423 r. w Kolonii, a zostało ustanowione dla wynagrodzenia Matce Bożej za zniewagi wyrządzone krucyfiksowi i Maryi przez husytów.
Kult Matki Bożej Bolesnej rósł nieustannie, bo w XVI w. święto to rozszerzono niemal na cały Kościół. W XVII wiek obchodzono dwa niemal takie same święta: pierwsze – Matki Bożej Bolesnej (w piątek przed Niedzielą Palmową wprowadzone przez papieża Benedykta XIII w 1724 r.) i drugie – święto Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi po Podwyższeniu Krzyża, 15 września (to ostatnie w 1814 r. wprowadził papież Pius VII w podziękowaniu za uwolnienie z niewoli napoleońskiej). Ostatecznie, papież św. Pius X w 1908 r. usunął pierwsze ze świąt, a 15 września nakazał czcić liturgicznie Matkę Bożą Bolesną (Mater Dei Dolorosa). 

 

 

 Bogata ikonografia

 

 

Równocześnie w kulcie i pobożności chrześcijańskiej coraz większą rolę odgrywa kontemplacyjne spojrzenie na współcierpienie Maryi, ukazywane w wizerunkach Matki Bożej Bolesnej. Ikonografia chrześcijańska zwykła przedstawiać Matkę Bożą Bolesną w trojaki sposób:

1. Najdawniejsze wizerunki pokazują Maryję pod krzyżem Chrystusa (Stabat Mater Dolorosa). Ponieważ są to jedne z pierwszych przedstawień tematu, wielokrotnie Mater Dolorosa pod Krzyżem Jezusa niemal omdlewa z bólu. Częstokroć jest podtrzymywana lub osuwa się na ziemię. Przedstawienie Maryi pokazuje Ją w momencie wypełniania się proroctwa: A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu (Łk 2, 35) starca Symeona.

 

 

2. Późniejsze wizerunki od XIV wieku to Pieta, czyli przedstawienia Maryi z Jezusem złożonym po śmierci na Jej kolanach. Pieta może mieć formę obrazu lub rzeźby.
Do największych arcydzieł świata zalicza się Pietę z 1499 r. dzieło zaledwie 23-letniego Michała Anioła. Marmurowa Pieta daleko odbiega od schematu tradycyjnego przedstawienia Maryi opłakującej Syna. Matka Boska jest bardzo młoda i piękna. Na twarzy Maryi widać wielkie skupienie, smutek, ale bez łez, opanowanie i dostojność w zrozumieniu ofiary życia. W Piecie Michała Anioła cierpienie nie zwyciężyło Maryi to Ona panuje nad cierpieniem.
Średniowieczne Piety rozsiane są po całej polskiej ziemi. Można je podziwiać w galeriach sztuki, przy wiejskich drogach, a co najuważniejsze w wielu świątyniach, gdzie doznają szczególnej czci od wiernych, ozdobione koronami papieskimi, jak choćby Cudowna Figura Matki Bożej Bolesnej w Oborach z XIV w., w Sulisławicach, Staniątkach, Krakowie, Limanowej, Czarnym Potoku, Jarosławiu, Chełmie, Skrzatuszu czy Skulsku.

 

 

3. Kolejną grupę ikonograficzna stanowią obrazy i figurach Maryi z mieczem, który przebija jej pierś lub serce (do siedmiu mieczy włącznie).
W sztuce polskiej samotna postać Bolesnej Matki z motywem miecza lub siedmiu mieczy pojawia się na początku XVI w. (np. obraz z bazyliki franciszkanów w Krakowie czy kościoła w Parczewie).

 

 

Najwięcej wizerunków Matki Bożej Bolesnej pozostawiło średniowiecze, ponieważ ono najbardziej eksponowało mękę Jezusa, a warto pamiętać, że kult Maryi, Matki cierpiącej jest niezwykle związany z czcią oddawaną Jezusowi Ukrzyżowanemu.



 

Mater Dolorosa



 

Kontemplacja każdej Piety zachęca do naśladowania Maryi w Jej posłuszeństwie wiary i pokornym przyjęciu cierpienia.
W Piecie Michała Anioła ból Matki został zaznaczony przez artystę w sposób bardzo delikatny jedynie skupionym wyrazem twarzy. Wiele osób zarzucało artyście, że niedostatecznie wyraził cierpienie postaci. Kryje się w tym jednak pewna intuicja: Maryja bolejąca po śmierci Jezusa tak naprawdę nigdy nie utraciła ufności w moc Bożą. Podążanie Jej śladami może zatem opromienić światłem nadziei każde, nawet największe, ludzkie cierpienie.
Matka Bolejąca niejako unaocznia nieodzowność cierpienia w życiu ludzkim. Maryja cierpi na Golgocie, ale nie opuszcza miejsca swojego cierpienia.
Maryja z Synem umarłym, którego trzyma na swym łonie, jest bliska w bólu każdemu człowiekowi, który opłakuje swoich najbliższych, nade wszystko bliska rodzicom, którzy rozstają się ze swoimi dziećmi. Najboleśniejsza z matek zawsze była bliska człowiekowi, który przy Niej był spokojniejszy, wyciszał się, łagodniał, potrafił zrozumieć ból, biorąc przykład męstwa od Tej, która choć stała pod krzyżem Syna, wierzyła w Jego zmartwychwstanie.

 

 

 

 

 

źródło: www.obory.com.pl

 

 

 

 

 

 

 

Poprawiony: niedziela, 15 września 2013 13:13