| Regina Caeli: Nic nas nie wydrze z rąk Jezusa |
|
|
|
| Wpisany przez Beata |
| niedziela, 17 kwietnia 2016 19:50 |
|
„Zatem obraz pasterza i owiec wskazuje na ścisłą relację, jaką Jezus pragnie nawiązać z każdym z nas. On jest naszym przewodnikiem, naszym nauczycielem, naszym przyjacielem, naszym wzorem, ale przede wszystkim jest naszym Zbawicielem. Rzeczywiście, następne zdanie Ewangelii mówi: «Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki» (w. 28). Kto może tak mówić? Tylko Jezus, bo ręka Jezusa to to samo, co ręka Ojca, a Ojciec «jest większy od wszystkich» (w. 29)” – powiedział Ojciec Święty.
Franciszek zauważył, że słowa te dają poczucie całkowitego bezpieczeństwa i głębokiej czułości. Nasze życie jest w rękach Boga. A On, aby uratować zagubione owce, stał się barankiem i złożył w ofierze samego siebie za nasze grzechy. Wszystko to odnawia się podczas Eucharystii – zauważył Papież.
„Dlatego już się nie lękamy: nasze życie jest już zbawione od zatracenia. Nic i nikt nie może nas wyrwać z rąk Jezusa, ponieważ nic i nikt nie może zwyciężyć Jego miłości. Miłość Jezusa jest niezwyciężona. Szatan, wielki wróg Boga i Jego stworzeń, próbuje na wiele sposobów wyrwać nam życie wieczne. Ale szatan nic nie może uczynić, jeżeli my sami nie otworzymy mu drzwi naszej duszy, idąc za jego kłamliwymi pochlebstwami” – powiedział Papież.
kb/ rv
źródło:
|
Menu
Wiadomości
Statystyki








![]() | Dziś | 2219 |
![]() | Wczoraj | 2887 |
![]() | Ten tydzień | 11761 |
![]() | Poprzedni tydzień | 38132 |
![]() | Ten miesiąc | 72191 |
![]() | Poprzedni miesiąc | 177812 |
![]() | Ogólnie | 39261239 |






Nikt i nic nie zdoła nas wydrzeć z rąk Jezusa, bo nic nie pokona Jego miłości – mówił Ojciec Święty w rozważaniu przed południową modlitwą Regina Caeli. Papież odniósł się do obrazu Dobrego Pasterza z dzisiejszej Ewangelii. Jezus mówi w niej, że Jego owce słuchają Jego głosu, On je zna, a one idą za Nim. Słowa te – jak podkreślił Franciszek – przypominają nam, że nikt nie może nazywać się uczniem Jezusa, jeśli nie słucha Jego głosu. I nie chodzi tu o słuchanie powierzchowne, lecz o wzajemne poznanie się, o słuchanie sercem.








