o. Ludwik Kaszowski
Wołania Świętego Jana Pawła PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 05 maja 2014 12:32

Dzień 27 kwietnia zapisał się wśród globalnych wydarzeń bardzo wyraziście. Historia nie może, bowiem pominąć milczeniem kanonizacji w jednym dniu dwóch wielkich Papieży epoki współczesnej, którzy po swoim odejściu pozostawili świat innym niż był. Jan XXIII był papieżem mojej młodości, czasu wchodzenia w dojrzałe życie.

 

 

Kochałem tego ‘papieża dobroci’, fascynowała mnie jego postać, miałem też szczęście być przy świecy zapalonej na ołtarzu w katakumbach św. Kaliksta w dniu, w którym tam odprawiał Mszę św. - przy starożytnych, świętych prochach chrześcijan. Jan Paweł II był moim papieżem, bo tak jak On większość życia spędziłem w Krakowie. Jego przywiązanie do Polski i do Kościoła było dla mnie wyznacznikiem drogi mojego życia.

 

 

 

Poprawiony: poniedziałek, 05 maja 2014 12:49
Więcej…
 
Felieton Wielkanocny PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 21 kwietnia 2014 17:50

Dzisiejszy poranek wielkanocny w ogrodzie nad Prosną był bardzo jasny, rozświetlony ostrym słonecznym światłem. Gałęzie wiązu przed oknem lekko się poruszały. Wrony z trzech gniazd na wierzchołku drzewa gdzieś odfrunęły. Jeszcze wczoraj ich krakanie wypełniało cały ogród. Dzisiaj zaległa tu całkowita cisza. Zacząłem myśleć, jak wyglądał ów poranek pod Kalwarią, po szabacie w pierwszym dniu tygodnia, kiedy to niewiasty przyszły do grobu i z przerażeniem odkryły, że kamień jest odsunięty, a grób pusty. Co się stało?

 

 

To pytanie przypomniało mi bardzo piękną starożytną homilię z wczorajszego dnia - „na Świętą i Wielką Sobotę”, o tym jak ukrzyżowany Jezus zanim zmartwychwstał, wydobył z Otchłani Adama i Ewę:

 

Więcej…
 
W drodze na Golgotę dziejów PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 15 kwietnia 2014 22:30

Wczoraj, w Niedzielę Palmową, stanęliśmy na początku Wielkiego Tygodnia, na błogosławionej drodze krzyżowej Jezusa – na drodze do zbawienia. Najpierw była „hosanna”, później zdrada ucznia, fałszywe oskarżenie, wyrok śmierci, krzyż i śmierć. Wspominając pielgrzymkową Via Crucis, odbytą przed 1,5 miesiąca w Jerozolimie, próbuję dotknąć sensu tego wydarzenia sprzed ponad 2 tysięcy lat - w dziejach ludzkich, także dzisiaj.

 

 

 

Kiedy Jezus stał przed Piłatem, a Jego umysł, ale przede wszystkim Jego serce przeszywał rozrywający okrzyk nienawiści tłumu: „Ukrzyżuj Go?” (Mk 15, 13), nie cofnął się ze swej drogi, która była zamysłem Bożej miłosiernej miłości.

Poprawiony: wtorek, 15 kwietnia 2014 22:27
Więcej…
 
W głębinach serca PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 26 marca 2014 13:02

„Patrzysz w głębinę naszego serca, znasz ludzką słabość i bezwład woli

Przeto nam okaż swe miłosierdzie, kiedy do Ciebie wracamy, Boże”.

 

 

Tak woła naszymi ustami jeden z hymnów wielkopostnych. I echo tego wołania powraca jak delikatny uśmiech Boga, jak promienie zachodzącego spoza chmur słońca. A z głębin serca wyłaniają się wspomnieniami wydarzenia z odległej przeszłości oraz te z ostatnich miesięcy i dni. Dlaczego są tak wyraźne, dlaczego nie rozpływają się w zapomnienie jak wieczorne chmury na niebie? Tylko Bóg to wie, bo tylko On patrząc w głębinę serca zna moje słabości i bezwład mej woli.

Poprawiony: czwartek, 07 marca 2019 23:44
Więcej…
 
Z głębokości wołamy do Ciebie! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 16 października 2013 11:37

Spójrz, Duchu Święty,

 

Na ludzi idących przed siebie drogą nieskończonego postępu.

 

Na mędrców, którzy ulepili golema na własne podobieństwo

 

I na własną zgubę.

 

Spójrz, Duchu Święty,

 

Na rozpad atomu,

 

 

 

 

Poprawiony: środa, 16 października 2013 12:39
Więcej…
 
Niech zstąpi Duch Twój! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 08 października 2013 09:27

Stoję przy oknie w moim nowym pokoju na pierwszym piętrze wieruszowskiego klasztoru i patrzę na nadrzeczny park, rozświetlony promieniami porannego słońca. Stoję i myślę, o czym by tu napisać kolejny felieton. Intuicja Pani Anny, Naczelnej Redaktor Ilustrowanego Tygodnika Powiatowego okazała się perfekcyjna. Błyskawicznie, w tajemniczy sposób odczytała moje myśli-dylematy i przysłała emaila zadając subtelnie zawoalowane pytanie: „Dzień dobry Ojcze Ludwiku. Mam nadzieję, że Ojciec wypoczął, bo pora napisać felieton. Pani Maria i inni są niepocieszeni. A i ja, jak przeglądam gazetę, to czegoś mi w niej brak. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia, bo pora ku przeziębieniom sposobna”.

 

 

 

Zawstydzony, poczułem na policzkach wypieki i coraz intensywniej zacząłem się wpatrywać w zakamarki przyklasztornego parku nad Prosną, jak gdyby chcąc wśród zieleni znaleźć tematyczne wątki do sto siódmego felietonu. Również mój Anioł dał mi duchowy sygnał, że wesprze mnie modlitwą. I rzeczywiście, gdzieś w mózgu myśli zaczęły się układać w jedną całość.

 

Więcej…
 
Harmonia, piękno i pokój… PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 09 września 2013 09:54

Koniec lata - noce coraz chłodniejsze, wietrzna pogoda, zamglone poranki... Letnie kwiaty w ogrodzie pochyliły kielichy, poznikały wielobarwne motyle, słońce obniżyło swój pozorny bieg po nieboskłonie, ogrodowa ławeczka o. Kamila coraz dłużej w ciągu dnia zanurzona jest w cieniu.

 

Wędruję po ogrodzie z moim Aniołem Dobroci i Piękna pod rękę, rozmawiamy o przemijaniu czasu i cudownej perspektywie wieczności, niekończących się wędrówkach po bezkresach nowej ziemi i nowego nieba. Każdy czas ma swoje piękno i niepowtarzalne uroki, kolory jesieni zastąpią wkrótce przemijające już barwy lata. Refleksje nad upływającym czasem staną się poważnie-radosne, bo eschatologiczna wizja przyszłości musi być mimo wszystko pogodna i wypełniona dobrą nadzieją.

 

 

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 7